środa, 20 stycznia 2016

DO CÓRKI.



Kochana córeczko. 

Każdego dnia dane mi jest patrzeć na Twoją śliczną, okraszoną promiennym uśmiechem buźkę. Każdego dnia mogę bezkarnie na nowo zakochiwać się w Twoich oczkach porównywalnych do błękitu nieba podczas letniego słonecznego dnia. Każdego dnia tonę w nich bez reszty niczym w otchłani oceanu. Każdego dnia mogę liczyć na Twój ciepły, czuły dotyk. Twoje dłonie spoczywające delikatnie na moich policzkach sprawiają, że serduszko moje topnieje, każda złość czy żal uciekają w zapomnienie, a ciało ogarnia jakiś taki nadzwyczajny spokój.

A kiedy mówisz "Mamusiu przytul Basię" albo "Mamusiu - kochaniu, moje kochaniu", to wiem, że i Twoje serduszko kocha mnie prawdziwie i że ufasz mi bezgranicznie. I teraz moim celem życiowym jest robić wszystko, by tej miłości i tego zaufania nigdy nie zaniedbać. 

Ostatnio moje życie do najłatwiejszych nie należy - wiesz o tym doskonale. Ale staram się jak mogę, a nawet powiem więcej - robię wszystko co w mojej mocy, aby nie wpłynęło to negatywnie na Twoje dzieciństwo. To właśnie Ty jesteś teraz najważniejsza, a ja - Twoja mama - zrobię wszystko byś za kilka albo kilkanaście lat wspominała te Twoje dziecięce lata - jako czas beztroski, uśmiechu, przygód i radości. 

Jesteś bardzo mądrą i uroczą dziewczynką. Uczysz się nowych rzeczy w zawrotnym tempie. Wiem, że czas nigdy nie staje w miejscu, a jednak marzę o tym, by te nasze wspólne, pełne uśmiechu chwile zatrzymać na dłużej. 

Ostatnie tygodnie to czas Twojego nasilającego się buntu dwulatka i zbliżającego się wyżynania kolejnych ząbków. Jesteś uparta jak osiołek, bardzo stanowczo wyrażasz swoje niezadowolenie, rzec by nawet można, że robisz wszystko na przekór czy na złość. Masz problemy z zasypianiem - tylko siedzenie przy Tobie i trzymanie Cię za rączkę daje Ci spokojny sen. I choć złoszczę się czasami okropnie i choć mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok, albo przynajmniej włożyć sobie stopery do uszu, to jednak tego nie robię, bo wiem doskonale, że ten czas wkrótce minie bezpowrotnie... Staniesz się jeszcze bardziej zbuntowaną nastolatką, a ja będę walczyć o każde Twoje przytulenie. Więc korzystam, póki mogę, póki mi na to sama pozwalasz, albo póki zwyczajnie sama tego chcesz. 

Ostatnie miesiące to czas, który daje mi niezwykłe możliwości. Tak niesamowicie się rozwinęłaś, tak wiele nauczyłaś. Rozmowy z Tobą to prawdziwe wyzwanie. Potrafisz tak fascynująco opowiadać przeróżne historie, a mówiąc - wkładasz w każde słowo tyle pasji i tyle serducha. Kocham chwile kiedy siadamy sobie wieczorkiem i rozmawiamy o tym co spotkało nas danego dnia. I za każdym razem zaskakujesz mnie swoją spostrzegawczością, bo potrafisz zapamiętać najdrobniejsze szczegóły. 

Wiesz... Jesteś moim małym prywatnym promyczkiem. Rozświetlasz moje życie, nadajesz mu sens, dajesz siłę do walki o lepsze jutro. Jesteś moją największą motywacją, bo dla Ciebie wiem, że muszę i że warto. Jesteś dla mnie wszystkim co posiadam. 

Proszę Cię, nie zmieniaj się nigdy. Bądź zawsze taką lekko zwariowaną dziewczyną. Zarażaj innych tym swoim promiennym uśmiechem - wtedy świat stanie się jeszcze piękniejszy. Pomagaj innym, tak jak teraz to robisz, pamiętaj, że drobne gesty dają niezwykle dużo radości. Idź przez życie z otwartym serduchem, lecz twardo stąpaj po ziemi. Każdy swój krok przemyśl dokładnie - tak jak robisz to teraz. Zastanów się milion razy, zanim coś postanowisz, lecz kieruj się też uczuciami. Jednak staraj się jak najczęściej patrzeć na świat przez różowe okulary - w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji dostrzegaj wszystkie pozytywne aspekty, nie skupiając się szczególnie na negatywach. 

A ja córeczko - pamiętaj - będę przy Tobie. Cokolwiek by się nie działo, pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. Tak jak teraz - jestem przy Tobie bez przerwy przez ostatnie dwa lata, tak będę już zawsze. 

Kocham Cię. 
Twoja mama.























5 komentarzy:

  1. Pięknie napisane😊 podam mi adres @ to ci wysle zaproszenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem, jak pięknie Basia pozuje do zdjęć. Moja to tylko ucieka przed obiektywem plus "nie rób zdjęcia!". Także aparat tylko na spontanie, niepostrzeżenie... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna Basia <3
    Cudowne słowa.... :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę o Was... Jak sobie radzicie, jak Basiunia rośnie, jak się czujecie- a tu cisza... :)

    OdpowiedzUsuń