poniedziałek, 7 grudnia 2015

PUBLICZNY ŚWIAT - NIE DLA NAS.


Cześć i czołem !

Znikamy z publicznego świata i skrywamy się w naszym cichym prywatnym zakątku. 
Jeśli tu jesteś, oznacza to zapewne, że jesteś nam wyjątkowo bliski/bliska i chcemy Cię gościć w naszych skromnych progach.

Dalsze pisanie będzie jedynie zbiorem pamiątkowych wpisów, o których nigdy nie chciałabym zapomnieć. Tak jak było to od samego początku - blog będzie w dalszym ciągu pisany na pamiątkę dla mnie i dla Basi. Będzie pisany rzadko, ale systematycznie. Nie potrafię całkowicie z niego zrezygnować, bo to moja pasja i moje hobby. 


Dziś bardzo szybka fotorelacja z odwiedzin Mikołaja. 
Basia na widok świętego - zwiała, ale po kilku sekundach już podawała mu rękę - dość odważna z niej babka ! Maluch mój zachwycony jest prezentami - szczególnie upodobała sobie gumową konio-osło-krowę do skakania ( ciężko określić co to za zwierz ). Ale i inne prezenty bardzo się jej podobają. 



Najpierw było rozpakowywanie prezentów, które Basia znalazła przy łóżeczku...
Moje dziecko uwielbia puzzle, a że dostała aż dwa rodzaje, to była zachwycona. 



W tym roku papier pakowy - był wielką frajdą :) 
 


Niemalże od razu nastąpiło testowanie pierwszych puzzli :)


Wygłupy w oczekiwaniu na przyjście Mikołaja :) 
 



Nareszcie przyszedł !
 






Skakania nie było końca :)
 



Baśka - mistrz. 
Ten uśmiech - rozwala system :) 
 


Mamo... a czemu ten pan ma taką dłuuugą brodę ??
 

Mikołaj już poszedł...
Ale to nie koniec atrakcji...


...Bo wkrótce pojawił się kolejny :D
 




Podsumowując :
Dziecko zachwycone i uśmiechnięte. Cieszę się, że jest taka odważna... Po wieczorze pełnym wrażeń ciężko było jej zasnąć. Zabawek jest tyle, że część już wylądowała w szafie, żeby się za szybko nie znudziły - będę jej dozować je teraz stopniowo :) 

Zapraszamy za rok Mikołaju... yyy... Mikołaje ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz