Przez nasze ostatnie zawirowania życiowe - niestety umknął mi post podsumowujący 19 miesiąc życia Basi. Ten dzisiejszy zatem będzie swego rodzaju zbiorem tych minionych dwóch miesięcy.
Wiecie... 20 miesięcy - to brzmi tak dumnie. Przecież dopiero co była taką maleńką kruszynką, a teraz to już bardzo rozumna i sprytna dziewczynka. Nie pojmuję dlaczego ten czas tak pędzi... To prawda, gdy mówią, że upływający czas najlepiej widać właśnie po dzieciach :)
DANE TECHNICZNE :
- Basia skończyła 20 miesięcy (02.01.2014- 02.09.2015)
- Waga : 13,3 kg
- Długość ciała : 84 cm ?
- Pampersy : 4 (a na noc 5)
- Ubranka: 92 ( nieliczne 98 )
- Długość stopy : 13,9 cm ?
- Ilość ząbków : 16
UMIEJĘTNOŚCI OSTATNIEGO MIESIĄCA :
- Basia to taka mała mądrala. Wszystko wie, robi wszystko o co się ją poprosi, rzadko się myli. Zna zasady i choć nie zawsze je przestrzega, to jednak widać, że się stara.
- Basia to straszna gaduła. Dialogi z nią coraz bardziej cieszą moje matczyne serducho, a jaka mnie przy tym duma rozpiera ! Basia odpowiada na pytania i opanowuje z każdym dniem nowe słowa. Nie brzmią one już jak pojedyncze sylaby, lecz zmieniają się w pięknie brzmiące słowa. Bardzo często w ostatnim czasie robi tak, że powtarza jedno lub kilka słów z moich wypowiedzi. Tak zaczyna się papugowanie :)
- Moja córeczka ma wielkie serducho. I choć czasami nie chce się do mnie przytulić, bo akurat robi coś tak bardzo fascynującego, to daje mi tyle miłości... Doskonale wie kiedy jest mi źle i wtedy przychodzi i głaska mnie po buzi albo się przytula... Jeden jedyny raz zdarzyło się w ostatnim czasie, że przy niej łzy leciały mi z oczu, a wiecie jaka była jej reakcja ? Podeszła do mnie i robiąc smutną minkę wycierała mi te łzy... Wierzcie mi lub nie - Ona jest wspaniała...
- Ostatnimi czasy Basia wszystkiego próbuje.... Chodzi mi o to, że sprawdza na przykład moją cierpliwość i silną wolę. A ja za wszelką cenę staram się jej nie ulegać, bo wiem że jeśli zrobię to choć raz - to mam pozamiatane... Ale powiedzcie mi jak odmówić tym oczkom ? No jak ?
- Basia robi postępy manualne. W 19- stym miesiącu opanowała rysowanie kółek. Teraz za każdym razem na pytanie : Basiu co rysujesz ? Odpowiada z gracją : kółko. :)
- Jest bardzo komunikatywna. Uwielbia nowych ludzi. Nie ważne czy to dorosłych czy inne dzieci. I choć początkowo jest nieco zawstydzona, to jednak szybko jej to mija i sama zaczyna zaczepiać nowo poznane osoby.
- Basia uwielbia robić zakupy. Jak (prawie) każda kobieta :) Chce wszystko robić sama : sama nieść koszyk, sama pakować produkty do niego, a później najchętniej nie oddawać ich kasjerce... No ale wyrozumiałe panie kasjerki bardzo często sobie z nią radzą przekupując ją podając jej skasowany już produkt. Basia jest zadowolona bo ma coś nowego, a ja zadowolona, bo uniknęłam mini awantury przy kasie :) Pozytywnie nastawione do małych klientów kasjerki - chwała Wam za to :)
- Wszędzie jest jej pełno. Ta mała aparatka wszędzie wciśnie te swoje maleńkie paluszki i zadarty nosek. Wszystko chce widzieć i wiedzieć. A jaka jest przy tym niezwykle kumata i jak szybko wszystko łapie - to aż dziw mnie bierze... Ale dumna jestem okropnie ! :)
- Uwielbia się ubierać i przebierać. Kocha buty - i to nie tylko swoje ! Przy każdej możliwej okazji przymierza szpilki - taka to mała modnisia :) Uwielbia gdy przymierzam jej nowe ubrania czy starsze sukienki z szafy.
- Pokochała układanie klocków. Robi to w każdej wolnej chwili :)
AKTUALNY PLAN DNIA
7.00 pobudka
7.30 śniadanko (mleczko)
10.30 drugie śniadanie
11.30 drzemka (około 2,5 h )
Po spaniu - obiadek.
18.00 podwieczorek
20.30 kąpiel, kolacja (mleczko) i sen
Mami , mami !! Siaaaa !!
czyt : mamo, mamo samolot ! :)
Z NOWYCH WIEŚCI :
Uciekamy na tydzień nad morze ! Szukamy pozytywnej energii, spokoju i relaksu :) Wrócimy ( mam nadzieję ) z pełnymi bateriami, odprężone i szczęśliwe. Całujemy Was gorąco !
Mądrala <3 Odpoczywajcie, nabierajcie sił i wracajcie ze naładowanymi bateriami :*
OdpowiedzUsuńWypoczywajcie kobietki :)
OdpowiedzUsuńDopiero co niedawno wróciłam z nad morza i znowu chcę tam uciec po Twoich nowych wieściach :) Wróćcie z pełnymi naładowanymi bateriami szczęśliwie wypoczęte :) Buziaki
OdpowiedzUsuńMyslami bede z Wami i zazdroszcze pobytu nad morzem, szczegolnie teraz, kiedy nie ma tłoku:-) Akumulatory naładujesz na pewno, przydadzą sie pełne na długie, jesienne wieczory!!! Jestem ciekawa reakcji Basi na widok "wielkiej wody". Moje dzieciaki, kiedy juz mialy 2-3 lata, widząc morze, mowiły, ze ona nie ma konca! Jak to mozliwe??? Nie wierzyły!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
ladujcie akumlatory dziweczyny😃 spokojnego urlopu Ania
OdpowiedzUsuńudanego wyjazdu dziewczyny :*
OdpowiedzUsuńCzytalam uwaznie i powiem Ci ale masz fajnie ze Basiula tyle wazy nam Laura spadla z waga i wazy nie cale 11kg i robie sie tadek niejadek okropny nawet zacheta jakas slodkoscia jej nie rusza. Basiula to maly smieszek na kazdym zdjeciu usmiech;*a z cierpliwoscia u Nas podobnie nie raz placz na zasolanie!oraz rozumienie tego co chce. Np.laura idziesz siku brak reakcji sluch wylaczony sekunde pozniej a chcialabys telefon kiwa glowa ze tak;) pozdrawiam Was goraco i odpoczywajcie i ladujcie baterie!
OdpowiedzUsuńładujcie akumulatory nad morzem! A Basia pięknie się rozwija :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę wyjazdu :) :) A gdzie dokładnie jedziecie?
OdpowiedzUsuńDo Sarbinowa.
UsuńDo Sarbinowa.
UsuńBasia mknie do przodu jak szalona! ;-) Świetnie! Zazdrościmy wyjazdu nad morze! W pełni naładowanych akumulatorów Wam życzymy! ;-)
OdpowiedzUsuńJedzcie ladowac akumulatorki! Bawcie sie dobrze!
OdpowiedzUsuńOoo! A gdzie jesteście? Będę Was wypatrywać. Tylko pogoda kiepska jak na wypoczynek nad morzem...
OdpowiedzUsuńJesteśmy w Sarbinowie. Pogoda fakt faktem nie najlepsza ale nam wiatr nie straszny. Najwazniejsze, że deszcz nie pada ;-)
UsuńCudne postępy :) Dzieci jak się wstydzą są urocze. Bardzo mnie to rozczula u mojej córci. :)
OdpowiedzUsuńJak tam po urlopie?
OdpowiedzUsuńOdpoczelyscie dziewczyny?
Jeszcze na urlopie???
OdpowiedzUsuńfajny pamiatkowy spis :)
Trafiłam tu z innego bloga, ale zatrzymały mnie świetne zdjęcia :) Zazdroszczę takiej ślicznej córki :)
OdpowiedzUsuńNo i wypoczynku też po ciuchu zazdroszczę, chętnie bym pojechała nad morze :)
Pozdrawiam
A to mój blog o stracie ciąży i staraniach o zdrowego maluszka
http://www.orzechowa9.blogspot.com/
Coraz bardziej pusto na Twoim blogu, chyba nie masz zbytnio pomysłu na nowe posty i prowadzenie bloga, chociaż idea nowego bloga była fajna...
OdpowiedzUsuńDziewczynki czy wszystko u Was ok?
OdpowiedzUsuńHej, czytam Cię regularnie (najpierw jako Góralską Mamę). Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) http://gnomkowo.pl/liebster-blog-award/
OdpowiedzUsuń